Pod kontrolą: Bojo v. 2.9.0
|  FAQ  |  FORUM  |  CHAT  |  POMOC  |

[ WSTEP ]  [ TRADYCJE ]  [ KLANY ]  [ POKOLENIA ]
[ KREACJA BOHATERA ]  [ OPOWIADANIA ]

Tradycje:

Czyli cos, co każdy Wampir powinien znać. Za złamanie którejś z nich grożą kary lub śmierć.

  • Tradycja Maskarady

  • Tradycja Domeny

  • Tradycja Progenitury

  • Tradycja Opieki

  • Tradycja Gościnności

  • Tradycja Destrukcji


  • Tradycja Maskarady
    Pierwsza Tradycja to serce tego, co dziś nazywamy Maskarada. Pradawne prawo Wymaga, by istnienie prawdziwych wampirów pozostało na zawsze tajemnica dla świata śmiertelnych ludzi. Ujawnienie tej prawdy groziłoby Rodzinie poważnym niebezpieczeństwem. Sprzeniewierzenie się tej Tradycji jest największym przestępstwem, jakiego może dopuścić się wampir. Siłą i liczebność ludzkości jest w czasach współczesnych tak wielka, ze wojna ludzi z wampirami niechybnie postawiłaby kwestie przeżycia Rodziny pod znakiem zapytania. W bardziej przesadnych czasach odnoszono się do tej tradycji z mniejsza rezerwa. Kto naruszy tradycje Maskarady, ryzykuje własna śmiercią i zagładą całej Rodziny.




  • Tradycja Domeny
    Tradycja ta strąciła na znaczeniu, kiedy dramatycznie zwiększyła się populacja mieszkańców miast. Wampiry nie maja już indywidualnych domen, a prawo do niej należy się tylko księciu. Teraz jedynie najpotężniejsze w mieście wampiry mogą ustanawiać własną domenę. Czynią tak zgodnie z obyczajem tradycji, stwarzając pozory, ze wszyscy inni żyją na jej obszarze tylko dla przyjemności księcia. Książęta roszczą sobie pretensje do posiadania własnych miast i w większości przypadków je maja. Korzystają z tej tradycji dla poparcia swych roszczeń. Właśnie tradycja domeny daje wampirowi prawo do ubiegania się o tytuł księcia. Wśród anarchistów panuje błędne przekonanie, ze Książe przydziela rożne części swej domeny swoim faworytom, jako ich "teren". Książe zezwala niektórym zaufanym członkom Rodziny na doglądanie określonych rejonów miasta, ale to jedynie podrażnia innych, domagających się własnej domeny. Wzrastająca liczba wampirów domaga się posiadania w obrębie miasta własnych "terenów", traktowanych jako prywatne terytoria łowieckie. Rody a nawet samotne wampiry wyznaczają sobie granice wokół pewnych znaczących obszarów miasta (jak slumsy), próbując zabraniać innym członkom Rodziny polowania w ich obrębie. Miasta są na tyle duże, ze wydaje się to być pozbawione sensu, jednak nie dla uciskanych anarchistów. Nawet, jeśli Książe nada ziemie, dla anarchistów zawsze będzie to mało. Niektórzy młodsi członkowie Rodziny próbowali odświeżyć tradycje domeny, upatrując w niej podobieństwo do pewnych mechanizmów zorganizowanej przestępczości. Małe gangi często starają się zdobyć własny teren w obrębie miasta, zwykle w opozycji do innych wampirów żyjących w mieście. Przeważnie stwarza to kłopotliwą sytuacje, zagrażającą wszystkim otwartym Konfliktem. Z tego powodu problem miejskich gangów łatwo może zagrozić Maskaradzie. Jeśli gang popiera księcia, jego członkowie są tolerowani i mogą mieć prawo bronić swego terenu. Starsi nie przepadają za konfrontacja z gangiem anarchistów i choć posiadają niezwykłą sile, wola nie ryzykować śmiercią. Anarchiści walczą o teren przede wszystkim ze sobą i zwykle nie próbują przeszkadzać starszym w polowaniu na ich obszarze. Książe krzywo patrzy na takie działania, ale póki anarchiści nie zagrażają Maskaradzie, ani nie wymykają się spod kontroli, pozwala im toczyć takie wewnętrzne walki. W rzeczywistości wielu książąt wykorzystuje to przeciw nim samym, jako środek oddziaływania na anarchistów, i nawet chętnie prowokuje takie mordercze konflikty. W miastach, gdzie władza księcia jest słaba, niektórzy starsi mogą żądać własnych domen. Ich władza może być respektowana przez starszyznę, a Książe może ich tolerować, jeśli w zamian udzielają mu poparcia. Współistnienie wielu domen w mieście stwarza silna i dynamiczna politykę, jako ze są one, w zamierzeniu czy nie, podstawa rywalizacji. W rzeczywistości, Książe jest tylko pierwszym spośród równych, przewodniczącym komitetu starszych, z których każdy wyznacza sobie własne granice domeny w obrębie miasta. Niezależnie od tego, czy ktoś ma domenę czy tez nie, każdy jest do pewnego stopnia odpowiedzialny za obszar wokół własnego schronienia i miejsca, które często odwiedza. Chociaż Rodzina rzadko wtrąca się w sprawy śmiertelnych, interesują ja wszelkie niesamowite zjawiska. Książe oczekuje, aby członkowie Rodziny donosili mu szczegóły dziwnych zdarzeń, które zaszły w okolicy ich terenów.




  • Tradycja Progenitury
    Historycznie występujące w słowach tej tradycji pojecie "starszy" odnosiło się do czyjegoś ojca, jednak ostatnimi czasy interpretacja stała się bardziej swobodna. Wielu książąt zastrzega, ze to właśnie oni są wymienionymi w tradycji "starszymi" i bez swojej zgody nie pozwala stwarzać potomków nikomu z zamieszkujących ich domenę. Upierają się przy tym, aby prosić ich o zgodę zanim jeszcze nastąpi Przeistoczenie śmiertelnego, a często zabijają tych, którzy się nie posłuchali. Większość członków Rodziny jest posłuszna, ale bardziej ze strachu niż z szacunku. W sytuacjach, kiedy neonata już powstanie, Książe może go uznać za własnego potomka, może wygnać go wraz z jego ojcem ze swojej domeny albo skażać obu na śmierć. Camarilla oficjalnie popiera prawo księcia do ograniczania stwarzania nowych wampirów, rozumiejąc, ze jest to jedyny sposób kontroli populacji anarchistów. Wampiry Starego Świata, Europejczycy, są nawet bardziej surowi pod tym względem niż. parweniuszowscy Amerykanie. Sprawa ojcostwa musi być przedyskutowana, a jeśli domena księcia rozciąga na obszar schronienia niedoszłego ojca, musi on jeszcze wydać swoje pozwolenie. Nie ma litości dla tych, którzy się sprzeciwia.




  • Tradycja Opieki
    Ojciec dziecka przyjmuje na siebie odpowiedzialność za jego czyny. Jeśli dziecko nie potrafi znieść ciężaru swej nowej egzystencji, jego ojciec zobowiązany jest otoczyć je opieka. Jeśli dziecko próbuje zdradzić Rodzinę i zagrozić Maskaradzie, jego ojciec musi temu zapobiec. Wampir jako dziecko znajdujące się pod opieka ojca nie ma żadnych praw. Jeśli dziecko podejmuje działania, które zagrażają bezpieczeństwu Rodziny, jej członkowie przejmują odpowiedzialność ojca. Ojciec musi ostrożnie prowadzić stworzone przez siebie dziecko ku dojrzałości. Nie chce przecież być za nie odpowiedzialny wiecznie (choć znane są przypadki wyjątkowo długiego okresu dzieciństwa), jednak z drugiej strony nie chce go zwolnić, póki nie będzie jeszcze gotowe. Dawno temu, zwolnienie z opieki wiązało się z przedstawieniem dziecka swemu własnemu ojcu, lecz czasy zmieniły się; ojciec przedstawia swe dziecko księciu, w którego domenie powstało i w której ono mieszka. Do tego czasu Książe nie jest zobligowany, chyba ze tego chce, uważać dziecko za jednego z Krwi. Jeśli ojciec nie chroniłby dziecka, każdy mógłby go zabić lub spijać jego krew. Po zwolnieniu dziecko - już nie dziecko może znaleźć sobie miejsce w mieście, mając pełnie praw. Porządek przedstawienia jest podobny do tego z Tradycji Gościnności, która omówiono poniżej. Jeśli Książe nie zaakceptuje dziecka, musi ono odejść i poszukać sobie jakiegoś innego miasta. Zwolnienie stanowi uroczysta ceremonie, jako ze odpowiedzialność ojca za dziecko zostaje w końcu zdjęta. To postępowanie młodego wampira determinuje, czy zostanie on w pełni zaakceptowany jako członek wampirzej wspólnoty i uznany za neonate. Jeśli neonata w dalszym ciągu postępuje pochopnie i Głupio, w oczach wszystkich nadal pozostaje dzieckiem. Jeśli zaś wykazuje się mądrością, której wymaga od niego jego nowa egzystencja, pozostali będą go darzyć szacunkiem należnym "dorosłemu".




  • Tradycja Gościnności
    Chociaż wampiry niechętnie podróżują (ryzyko jest ogromne), czasami to robią. Starożytny obyczaj mówi, ze kiedy przybywa się do nowej domeny, miasta rządzonego przez starszego, przybyły musi się jemu przedstawić. Tak było zanim jeszcze pojawili się książęta, za czasów kiedy w każdym mieście był tylko jeden wampir. To po prostu tradycja dobrego wychowania; przed wejściem należy zapukać. Procedura i formalności różnią się w zależności od miejsca i księcia. Najczęściej książęta wymagają oficjalnego przywitania, na którym przybysz recytuje swa linie krwi. Inni są zadowoleni, jeśli przybysz po prostu skontaktuje się z jakimś ich podwładnym. Ci, którzy nie przejmują się tradycja i nie witają księcia, lepiej żeby mieli wystarczająca sile na powstrzymanie książęcej złości. Książe ma prawo odmówić swej akceptacji na terenie własnej domeny. Należy to do rzadkości, za wyjątkiem sytuacji, kiedy przybysz cieszy się złą reputacja lub ma wielu wrogów. Nawet ci, którzy się nie przywitają, a zostaną później odkryci, nie zawsze zostają wyrzuceni z miasta. Zaciąga się takich przed oblicze księcia, pokazuje ich miejsce i wyrzuca z powrotem na ulice. Przez wieki tradycja gościnności stała się dla książąt podstawowym środkiem utrzymywania władzy, dając prawo kwestionowania wszystkich, którzy wchodzą do ich domeny. Książe może nie być na tyle silny, by móc wyrzucić groźniejszych intruzów, ale jego prawo do ich przesłuchania jest niekwestionowane. Niektórzy członkowie Rodziny jeżą się na sama myśl konieczności "przywitania się" dla uzyskania akceptacji. Wielu jest zbyt dumnych i ma silne poczucie niezależności. Anarchiści maja zbyt mało szacunku dla tradycji, a Matuzalemowie dla księcia. Matuzalemowie uważają się za bogów kroczących zarówno ponad śmiertelnymi, jak i nieśmiertelnymi, i wcale nie myślą komukolwiek się kłaniać. Nie do pomyślenia jest dla nich poniżanie się przed kimkolwiek. Żyli długo zanim jeszcze pojawili się książęta, widza dużo więcej niż oni i wiedza, kto pociąga sznurki władzy. Wielu członków Rodziny nigdy się nie wita, woląc kryć się w najciemniejszych zakątkach miasta. Chowają się w chłodnych i spokojnych miejscach, rzadko wypuszczając się dalej. Są tolerowani tak długo, jak długo nie rzucają się w oczy. Nosferatu są tu najlepszym przykładem, a ich siłą pozwala im na takie postępowanie. Takie samotnicze wampiry nazywane są pariasami - samo wystarczającymi odludkami, gdyż odmawiają udziału w społecznym życiu całej Rodziny.




  • Tradycja Destrukcji
    Ta tradycja wzbudza więcej kontrowersji niż jakakolwiek inna i podlega nieustającym reinterpretacjom. Wydaje się zakładać, ze prawo zabijania jest ograniczone tylko do czyjegoś rodu. Tylko ojciec ma prawo zabijania własnego potomstwa. Nad interpretacja znaczenia słowa "starszy" doprowadziła do tego, iż większość książąt uzurpuje sobie to prawo wobec wszystkich zamieszkujących ich domeny. Uważają, iż tylko oni maja władze nad życiem i śmiercią, i w dużej mierze maja pod tym względem poparcie Camarilli. Problem słuszności tych roszczeń jest źródłem wielu konfliktów pomiędzy starszymi a młodszymi wampirami. Większość książąt po prostu wymusza monopol na tradycje unicestwiania. Wszystkim pozostałym zabrania się zabijania członków Rodziny. Jeśli wampir kiedykolwiek zostanie przyłapany na akcie "morderstwa", wówczas każda kara będzie zbyt mała. Przeważnie sprawca tego czynu sam zostanie zabity. Książe zwykle przeprowadza śledztwo w sprawie śmierci ofiary, w celu odnalezienia zabójcy. Oczywiście, im wyższy status miał zabity wampir, tym pilniej poszukuje się mordercy. Tylko w razie najzacieklejszego sporu młodsze wampiry ośmielają się zabić, chociaż mówi się, ze starsi robią tak samo. Domniemany bratobójca musi się mięć na baczności. Najczęściej Książe wymusza prawo egzekucji przez ogłoszenie Krwawych Łowów, o czym mowa dalej. Tylko po oficjalnym ogłoszeniu Krwawych Łowów wolno księciu zabić kogoś z Rodziny.


  • (c) 2001, 2002 by coatFreak