Macki


Genialna muzyka gra mi w glowie. Ochryply wokal i ciezkie gitary. Dzwiek wgniata mnie w fotel a glowa sama porusza sie na rozluznionej szyjii.
Jest dobrze.

Rozkojazenie. Dzwiek telefonu przywraca do nierzeczywistosci.
Jest dobrze.
Znajomy glos.
Jest dobrze.
Krotka rozmowa.
Jest dobrze.

Gwaltowny przyplyw energi. Cialo same wedruje w kierunku lustra. Szalone oczy i wykrzywiona szyderczym smiechem twarz. Brzuch poruszany drgawkami urywanego niekontrolowanego smiechu.
Jest bardzo dobrze.
Zeluzje zaczynaja sie odslaniac i powoli widac wypelnione wnetrze. Dawno je ogladalem.
Jest bardzo dobrze.
Liczne mysli krazace dookola i macki energi zamiatajace otoczenie. Kolejny niekontrolowany wyciek. Sily napierajace na luzne skupiska znow sa pobudzone. Swiadomosc nieswiadomosci zaczyna przeplatac sie z odbiciem w lustrze. Zero mysli. Ogarniety idea probuje sie wyprostowac lecz przygniata mnie sufit.
Prawdziwa Extaza.
Jest idealnie.

Sciana. Kolejny obraz. Tym razem normalny. Powrot.
Jest dobrze.
E zaczyna sie rozpraszac przechodzac do otoczenia. Uczucie zadowolenia.
Jest dobrze.

Czas mija.

bOOmeros Odrodzony

 
(c) 2001, 2002 by coatFreak