\ Terra Inc0gnita
\


| lista GPG | forum | chat |
Opis postaci:
Imię: Warner
Rasa: Człowiek
Płeć: Męzczyzna
Klasa zawodowa: Wojownik
Charakter: Zły
Wiek: 22
Wzrost: 169 cm
Waga: 75 kg
Włosy: Ciemny Brąz
Kolor Oczu: Niebieski
Obecna Profesja: Banita
Przebieg Kariery: Banita
Profesje Wyjściowe: Gajowy, Bydłokrad, Rozbójnyk, Herszt Banitów, Strzelec.
Cechy Charakterystyczne: Znamię na prawej ręce

Charakterystyka

Cecha Poczadkowa Schemat Rozwoju Aktualna
SZ 5
WW 35
US 32
S 2
Wt 2
Żw 7
I 33
A 1
Zr 32
CP 34
Int 36
Op 30
SW 28
Ogd 31

Punkty Przeznaczenia: 4

Umijetności
Powożenie
Jeździectwo
Taniec
Bardzo Szybki
Szczęście
Ukrywanie się na wsi
Cichy chód na wsi
Silny Cios
Ogłuszenie

Ekwipunek
Kusza i 20 bełtów
Tarcza
kaftan skórzany
Miecz
Solidne ubranie
Wykokie buty
torba na rzemieniu => cynowy dzbanek, sztućce, hubka z krzesiwem i koc
Nóż w cholewie buta
Hełm
Sakwa przy pasie => 12 zk

Historia
Urodził się i mieszkał przez okres dzieciństwa w Nuln. Wybrał drogę przestępcy i okrzyknieto go Banitą. Aktualnie trudni sie do zadań u Herszta, który trzyma pieczę nad Banitami błakającymi się na obrzeżach Nuln.

Rodzina
Oboje rodziców nie żyją

Poziom socjalny -1


Nowy wpis:
- Kontroli, jak cos może wymknąć się spod kontroli, człowieka który nie ma nad sobą kontroli? – wykrzyczał po
czym zamilkł i w zamyśleniu pogładził się po brodzie ręką. Po jego ostatnich słowach nie miałeś już ochoty dyskutować, wiedziałeś, że to bezsensu. Zauważając zamyślenie przywódcy banitów, dałeś upust swojemu wyczerpanemu organizmowi kładąc się na jednym z wolnych materacy pod ścianą. Jakob gdy tylko wyszedł z zadumy zauważył zmianę twojej pozycji podszedł do Ciebie. Miałeś wrażenie, że zaraz dostaniesz kopa, ale na całe szczęście Jakob miał co do Ciebie inne plany.
- Zgłosiłeś mi się właśnie do wypełnienia pewnej misji, dość niebezpiecznej misi – powiedział z nutą tajemnicy w głosie – jutro jak wytrzeźwiejesz masz zgłosić się do mnie opowiem Ci o szczegółach. Póki co odpoczywaj, przyda Ci się to – skończył takim samym tonem jak zaczął. Następnie widziałeś jak wychodzi z waszego wspólnego pokoju. Koledzy zaczęli komutować całą awanturę, ale ty ich nie słuchałeś. Zamknąłeś oczy i pogrążyłeś się w głębokim śnie.
Nie wiesz ile spałeś, ale zakładając, że słyszysz ptasie ballady za okna, możesz stwierdzić, że następny dzień zastał Cię szybciej niż się tego spodziewałeś. Rozejrzałeś się po pokoju i zauważyłeś, że pozostał w ni tylko jeden człowiek śpiący na materacu naprzeciw Ciebie, nie miał najmniejszego zamiaru się obudzić. Wstałeś z materaca i wyciągnąłeś się. Przeszedłeś parę kroków do okna. Już nie spawało Ci kłopotu utrzymanie równowagi co niezmiernie Cię cieszyło, głowa też już nie bolała. Ach żyć nie umierać. Tak tylko że w momencie w którym zauważyłeś przez okno chałupę Jakoba przypomniała Ci się twoja wczorajsza niemiła rozmowa z nim i to, iż powinieneś niezwłocznie się do niego zgłosić. Wiesz, że sprzeciwienie się mu w takiej sytuacji grozić Ci będzie czymś czego na pewno byś nie chciał, z drugiej strony nie masz ochoty iść na tą całą misję, wiesz, że to nie będzie łatwe zadanie.


Co dalej?
wybierz tresc opcji
Nie ma co trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Jak się będę wymigiwał to źle skończę, a misja może nie będzie aż taka trudna w końcu ktoś i tak będzie musiał to zrobić.
Dobrze było by się zakręcić po ludziach. Może oni coś wiedzą o tym co szykuje dla mnie Jakob.
Dobra kurcze pójdę tam i po prostu jak będzie to coś trudnego to się nie podejmę, może nie urwie mi za to głowy.
Nigdzie nie idę zostaje tutaj, nie będę szedł na żadną zakichaną misję, ten incydent t nie moja wina, z resztą nawet jeśli to co? Idę zobaczyć co robią inni może przyda im się pomoc.
Tutaj najwyraźniej przestaje być przytulnie. Należało by jak najszybciej ewakuować się z tego miejsca. Zapewne jako banita będę skończony, ale może coś mi się innego uda zrobić w życiu nie tylko okradanie ludzi na trakcie.

Jezeli chcesz dostawac informacje o kolejnych wpisach tej rozgrywki GPG, podaj swoj email. Aby nie dostawac juz powiadomien, ponownie podaj swoj email w tym miejscu.

Poprzednie wpisy

Dojście do pokoju wspólnego zajęło Ci ładne piętnaście minut. Gdy otworzyłeś drzwi zauważyłeś swoich towarzyszy leżących pod ścianą w stanie wskazującym na zatrucie alkoholowe. Drugą rzeczą którą spostrzegłeś z przerażeniem jest Jakob stojący nad wycieńczonymi banitami.
- No i znalazł się nasz pomysłodawca od siedmiu boleści – wykrzyczał tak, iż poczułeś jakby ktoś pieprznął Ci młotem bojowym przez łeb – Powiedz mi do cholery czy jesteś taki ograniczony umysłowo aby rozkazu spać nie zrozumieć, czy może po prostu uważasz, że to co ja mówię to słowa na wiatr rzucane i nie trzeba słuchać, bo co tam – gdy skończył nie wiedziałeś co jest w gorszym położeniu: twoja głowa w której gromada beznadziejnych błaznów gra najgorsze kawałki jakie tylko słyszał świat, czy twoja dupa która niechybnie ma ochotę skopać Jakob.


tresc opcji glosow %
To wszystko wymknęło się z pod kontroli ja nie chciałem - mówię spokojnym głosem starając się wyraźnie wypowiedzieć każde słowo. 8 44,4
Daj mi spokój - staram się wymówić stanowczo po czym kładę się gdzieś pod ściana by odpocząć. 5 27,8
Przepraszam - bełkoce i czekam na dalszy Ciąg objeżdżania przez Jakoba. 3 16,7
Stoję jak idiota i udaje, że nie wiem o co chodzi. 2 11,1
suma: 18 100 :c)


Jakob skończył wypłacanie po czym powiedział
- No panowie czas abyście opuścili moją chatę i udali się na spoczynek, ponieważ jutro czeka nas ciężki i miejmy nadzieje owocny dzień pracy. – po jego słowach wszyscy jak jeden mąż wstali i wyszli na zewnątrz. Już mieliście udać się do wspólnego pokoju kiedy powiedziałeś
– Panowie poczekajcie. Po co się tak śpieszyć ze snem. Skończyliśmy robotę to może opijemy tą chwilę, w składzie na pewno znajdzie się kilka butelek wina – kompani uśmiechnęli się co dało Ci znak że, są za. Jeden z nich poszedł w stronę składziku a wy udaliście się do wspólnego pokoju. Po niespełna minucie wrócił tamten trzymając trochę pokracznie cztery butelki jakiegoś taniego wina
- No panowie zaczynami imprezie! – wrzasnął a wy wszyscy podnosząc ręce w górę odwrzasnęliście mu – Jeeeeeeeee.
Zabraliście się za butelki a gdy to co mieliście skończyło się któryś z twoich kompanów nie jesteś wstanie powiedzieć który poszedł po następna batalię tak iż, popijawa się przeciągnęła. Ostatni moment który pamiętasz to jak pociągasz łyk w któreś już tam kolejce i podajesz butelkę dalej po czym nastaje ciemność...

Uuuuuuuuuuuuu – czujesz przeszywające zimno i jeszcze bardziej paraliżujący cię ból głowy. Odczucie jest tak nieprzyjemne iż, przez pewien czas nie jesteś w stanie otworzyć oczu. Gdy po długich walkach z własnymi słabościami udało Ci się je otworzyć widzisz że leżysz cały w własnych wymiotach na dworze. Po dłuższej chwili orientujesz się ze znajdujesz się niedaleko składu.



tresc opcji glosow %
Aghh.. musze jakoś dojśc do wspólnego pokoju i dowiedzieć się co ze mną stało. 14 43,8
Napiłbym się jeszcze. 9 28,1
Ale mnie głowa boli, zimno i wogóle ledwo się na nogach trzymam. Musze jak najszybciej dostać się do pokoju i znaleśc jakieś koce czy coś żeby się ogrzać. 7 21,9
Nie ruszam się stąd może mnie ktos posprząta jak będe spał. 2 6,3
suma: 32 100 :c)


Nareszcie!!! Po wielu dniach pełnych pracy w pocie czoła Warownia zagnieżdżona Lesie Reikwald nieopodal rzeki Aver została ukończona. Wprawdzie nie jest to jakoś cud i na dobrą sprawę większa horda rycerstwa mogła by zmieść ją z powierzchni ziemi razem z jej mieszkańcami, ale mimo wszystko ty i inni banici jesteście dumni ze swojego dzieła i tej namiastki bezpieczeństwa.

Dochodzi wieczór i słońce chyli się już ku zachodowi. Zarówno ty jaki i czterech towarzyszących Ci banitów jesteście zmęczeni, lecz zadowoleni. Z dumą podążacie do lokum waszego Herszta aby donieść mu o skończeniu pracy. Wokoło widzisz jeszcze kilku innych odpoczywających bądź krzątających się tu i tam ludzi którzy widocznie domyślają się że zakończyliście już waszą wspólną pracę i od jutra będziecie mogli wziąć się za to co lubicie najbardziej, czyli napady na dyliżanse i temu podobne sprawki. Gdy dochodzicie do drewnianej chatki którą wznieśliście Hersztowi cztery dni temu drzwi otwierają się natychmiastowo. Widocznie on już na was czekał. Wchodzicie całą piątka do pomieszczenia w którym stoi jeden podniszczony drewniany stół i kilka krzeseł wątpliwej jakości i skrzynia w której trzymane są wszystkie kosztowności zagrabione waszym ofiarą. Jakob dobrze zbudowany człowiek Herszt Banitów o czarnych włosach którko ściętych i bliźnie na prawym policzku z uśmiechem na twarzy pokazuje na was abyście usiedli.
- Dziękuje wam za wasz wysiłek domyślam się iż, prace ukończone i nareszcie będziemy mogli bronić się przed niewielkimi oddziałami straży miejskiej czy innego cholerstwa. Zapewne przyszliście bo czas na zapłatę tak więc oczywiście otrzymacie należności. – Jakob podchodzi do skrzyni i wyciąga z niej kilka monet potem podchodzi do Ciebie i podaje Ci kilka z nich. Gdy je liczysz (12 zk – to te zapisane w ekwipunku) podchodzi to twoich towarzyszy i podaje im ich należność.


tresc opcji glosow %
Jak nad odprawi staram się urządziś popijawe na cześć ukończenia pracy - wino gdzieś powinno się znaleść. 7 63,6
Czekam spokojnie na rozwój wydażeń i jak nas odprawi robie to co grupa z która jestem. 2 18,2
Targuje się o podwyższenie zapłaty - w końcu włożyliśmy w to wiele wysiłku. 1 9,1
Jak nas odprawi wychodze z jego chaty i kieruje się do wspólnego pokoju banitów aby tam na odpocząć po tródach pracy i być gotowy na jutrzejszą grabierz. 1 9,1
suma: 11 100 :c)


(c) 2001, 2002 by coatFreak
Twoje IP: 91.225.134.28